Żegnaj Stanley!
Koniec roku szkolnego już był. Teraz z częścią klasy już się nie spotkamy :'( Między innymi z naszą kochaną BABCIĄ! :"< Nie wiem jak to przeżyjemy. A dla Gollumi ciosem w serce było (jak sądze) ODEJŚCIE STANLEYA!!!! :""< Odchodzi! Nie spotkamy go już więcej... W szkole. Bo być może, spotkamy się kiedyś przez przypadek, lub nie ;) W każdym razie odchodzi duża część osób, które były mi, Gollumi i Babci bardzo bliskie. Cóż, pozwolę sobie również wspomnieć o zdradzie Gollumi... Kiedy wczoraj ( 26.06.13 , środa) byliśmy całą klasą (no, większością) w restauracji, Gollumia... ZDRADZIŁA STANLEYA!! To było mniej więcej tak:
W ponurym świetle sączącym się z dużych okien Arsenału, siędziała cała klasa czekając już półtorej godziny na posiłek. Każdy ze swoim napojem w ręku, siedział patrząc na innych i wesoło gawędząc. Na końcy stołu siedzieli Stanley, Bajor, Perek, Tolek (a naprzeciwko niego Ja, Afro), obok Babcia, Gollumia, Król Julian, naprzeciw Julianowi spoczął Krzysztof. Potem idąc w strone od której zaczęliśmy Utrata, Ja i inne mniej ważne osoby. Nikt nie spodziewał się nadchodzącej tragedii. Gdy mały Stasiu, brat Tolka tylko wsunął się do wielkiego holu natychmiast podniosła się męska część siedzących. Oczywiście oprócz tych, którym nie pozwoliła na to lokalizacja (tu mam na myśli Utratę i Krzysztofa). Wyszli nie spodziewając się co nastąpi. Gollumia dręczone nieco przez Króla Juliana i Babcię (ciągle się o nią opierały i ocierały, żeby porozmawiać z innymi), nie mogła już wytrzymać. Pod wpływem impulsu krzyknęłarozpaczliwie:
- Zrywam z tobą Babciu! Więcej już nie wytrzymam!- Po czym odepchnęła ją od siebie.
- Hej, to znaczy, że jesteś wolna, tak? - Zapytałam żartobliwie.
- Racja! - Olśniło ją. - Szłyszałeś, Utrata. Jestem znów wolna- Powiedziała z flirciarskim uśmieszkiem opierając głowę na dłoni...
Długo by opowiadać co było przed i po. W każdym razie, to jest skrócona wersja główna (mniej więcej).
Wracając do pierwszej informacji. Jest możliwość, że Stanley z nami zostanie!! :D Radujcie się ludu, bo oto nasz książe zostaje, by bronić nasze królestwo! Jest możliwość że zostanie, jeśli się nie dostanie. A Król J. jako nasz szpieg twierdzi, że nie dostanie się, gdyż pisała z nim egzamin i poszło mu bardzo słabo (co jest dziwne, ponieważ normalnie raczej mu dobrze idzie...). W każdym razie, jest nadzieja!!! Niestety poległo dużo naszych przyjaciół, i więcej ich już nie zobaczymy! Mój drogi ludu, kiedy będe coś wiedziała, poinformuje was o tym. chlip...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentujcie kochani! Jeden komentarz = jeden lodzik dla Zupki ^^