wiem, że miałaś WIELKĄ ochotę napisać o Świętej Księdze Golluma, właśnie dlatego postanowiłam zrobić to przed tobą :D
Ta Księga jest moim największym ssskarbem, są w niej zapisane wszystkie nasze śmieszne teksty, wpadki, żarty i jest tam ukryte coś jeszcze; mianowicie nasza przyjaźń <3 Nigdzie nie zobaczycie jak bardzo kocham Afro i Babcię poza księgą, widać w niej, że nasze myśli są takie same...- tak samo zboczone ;) Wiele z Księgi rozumiemy tylko my, czasami wystarczy spojrzenie żeby rozśmieszyć się nawzajem.
Niedługo nadejdzie czas wakacji, nie wiem jak wtedy się rozstaniemy... Babcia odejdzie już od nas na zawsze (w sensie zmienia szkołę, nie, że się przekręci czy coś), co wtedy z księgą? Muszę przyznać, że to tak naprawdę Babcia nas motywuje, zachęca do pisania. Bez niej? Nic nie będzie takie samo :( Bo... kto przeprowadziłby taki dialog z chłopakiem (?):
BDB1: Idziesz z nami do Starbucksa?
Tolek Banan: A postawisz mi?
BDB1: Raczej nie..., ale mogę ci coś kupić.
Księga Golluma jest już trochę (mocno) zniszczona, widać, że przeżyła bardzo wiele... Parę razy była mokra (raz od śliny kolegi), dostawała się w nie powołane ręce, gięła się w mojej malutkiej torbie, zapoznała się z nożyczkami, poznała siłę ołówka, ale jak to ktoś powiedział "Ważne jest wnętrze" ;)
PS Wiem, że odchodzimy od tematu Stanleya i Gollumi, ale trudno pisać o swoich własnych perypetiach miłosnych, miejmy nadzieję, że dziewczynom wystarczy bujnej wyobraźni i już niedługo wrzucą coś nowego ;)
Całuski, Księżniczka Gollumia :3
Marzysz.
OdpowiedzUsuńZu, pisz żeż albo z Zuzi B. Albo z Samanthy Hug, bo się mętlik robi. xD Albo jak chcesz.
OdpowiedzUsuńTy świnio! Przez ciebie mało się nie popłakałam czytając to na zajęciach pod stołem! Tylko to, że odchodzę zabrzmiało trochę tak jakbyś mówiła że już jedną nogą jestem w grobie...
OdpowiedzUsuńAch... kocham te moje rozmowy z Tolkiem...
Teraz się skapnęłam, o co tu chodzi. xD Na początku myślałam, że chodzi o inteligencje BDB1, a nie o... xD
OdpowiedzUsuń